środa, 30 stycznia 2013

Liebster Award

Nominacja  do Liebster Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (nie można jednak nominować osoby, która nominowała ciebie) oraz zadajesz im 11 pytań. Ja zostałam nominowana http://dla-kogos-znaczysz-wszystko.bloog.pl/



1. Michał Kubiak (Ulubiony siatkarz)
2. Inspiruje mnie waleczność Polskich siatkarzy.(co Cię inspiruje)
3. A czy Andrea o tym wie ?(ulubione powiedzenie.)
4. Kobietą, która będzie miała kochają się rodzinę i  męża siatkarza.:)(Kim chciałabyś w przyszłości)
5.nie wiem. (3 rzeczy które zabrałabyś na bezludną wyspę)
6. Zielony.(ulubiony kolor)
7. Herbata. (kawa czy herbata).
8. haha zostać żoną siatkarza. (Marzenie z dzieciństwa)
9. ja się nigdy nie nudzę. (Sposób na nudę)
10. I wciąż ją kocham. (Ulubiona książka)
11. 178



Pytania do Was.

1.
Kim jest osoba, której najbardziej ufasz?
2.
Co lubisz robić w deszczowe dni?
3.
Ile czasu dziennie spędzasz w Internecie?
4.
Co lub kogo szanujesz najbardziej?
5.Wymarzone miejsce zamieszkania?
6.Czy boisz się latać samolotami?
7.Gdyby można było cofnąć się w czasie
 i porozmawiać ze sobą samym, co
chciał(a)byś przekazać?.





Nominowani przeze mnie:
http://zaczac--od--nowa.blogspot.com/
http://lonesome-tears-in-my-eyes.blogspot.com/
http://fly-bird-is-free.blogspot.com/

http://my-dream-my-fucking-life.blogspot.com/
http://siatkarskieopowiadania.blogspot.com/
http://me-and-you-belong-together.blogspot.com/
http://wloskie-pocieszenie.blogspot.com/
http://mecz-mojego-zycia.blogspot.com/






























wtorek, 8 stycznia 2013

7,

Obudziłam mnie promyki słońca, które padały wprost na moją twarz przez okno.  Dragan leżał koło mnie, w ogóle nie słyszałam kiedy wszedł do pokoju. Wstałam, wzięłam szybki prysznic i zaczęłam się szykować do wyjścia. Lekki makijaż, sukienka, niebieskie rzymianki, Strój i resztę rzeczy włożyłam do torby. Zostawiłam Draganowi kartkę, napisał mu żeby się ogarnął i przyszedł na plaże. Gotowa ruszyłam w stronę drzwi, po drodze spotkałam Matta, który chciał się iść ze mną na plaże, ale powiedziałam mu, że nie mam ochoty z nim dzisiaj rozmawiać i idę sama. Plaża po prostu boska, słońce świeci, woda cieplutka nie ma na co narzekać, tylko leżeć i się opalać.  Leże sobie słuchawki w uszach, dobry bit i nagle ktoś mi zasłonił słońce. Wyciągam słuchawki z uszu i siadam, przed oczami widzę czarną mgłę, każdy tak ma gdy długo leży na słońcu. To był Dragan, który był skacowany na maksa, położył się obok mnie i opowiadał historię swojego życia, co On to nie robił dzisiejszej nocy.
-Fajnie było ? zapytałam z ironią.
-Fajnie ? zajebiści* było, dawno tak się nie bawiłem. Odpowiedział z głupim śmiechem.
-Nie możliwe ? Może ja w ogóle nie jestem Ci potrzebna ? Idź do Matta On jest taki Alvaro  że każdą laskę może Ci tu załatwić ! Krzyknęłam na niego wzięłam rzeczy i poszłam do hotelu, nawet nie próbował mnie zatrzymać, tylko przewrócił się na brzuch i się opalał jakby nigdy nic się nie stało.
Dziwnie się czuję tak leżąc w luksusowym pokoju na łóżku które jest miększe niż poduszka w moim domu. We Włoszech miałam wszystkiego czego pragnęłam. W Barcelonie, chociaż przyjechałam tu na parę dni nie jest tak samo. Myślałam, że to co tu się dzieje będzie magiczne, a jednak nie jest, mdli mnie strasznie odkąd tu jesteśmy, jeszcze się okaże, że w ciąże zaszłam z tym Idiotą, to już w ogóle mnie przerośnie. Nie mam nikogo kogo mogłabym się poradzić co mam zrobić, aby w moim życiu było wszystko dobrze, bo idealnie nie będzie nigdy w życiu. Dragan ma wspaniałą rodzinę, a przede wszystkim prawdziwą rodzinę  ma siostrę na której może polegać, a ja ? A ja nie mam praktycznie nikogo...
Położyłam się by trochę odpocząć, ale nie dałam radu "odpocząć" ponieważ nie kto inny, jak Drago wparował do pokoju z wielkim hukiem i krzyknął, że idzie do Matta, bo ma dla Niego jakąś niespodziankę.
-Hej Kochanie.  Powiedziała Travicą całując mnie w policzek.
-Yy no hej, rzeczywiście dawno się nie widzieliśmy. Odpowiedziałam.
-Idę do Matta, ma dla mnie niespodziankę.
-No idź, przecież przyjechałeś u z nim, nie ze mną. Powiedziałam z sarkazmem,
-No ale , ja Ci to wszystko wynagrodzę, obiecuje. A teraz idę do Matta.
-No idź.
_______________________________________________________________


O boże, krótki rozdział bo mało czasu. ale obiecuje poprawie się.
Przepraszam, ale nie będę dodawać tak często rozdziałów, brak czasu, nowa szkoła. Ale będę się starać co miesiąc, albo nawet i krócej dodawać nowy rozdział. Miłego czytania i pozdrawiam :)