środa, 5 września 2012

4.

Doszliśmy do domu około godziny 18. W domu czekała na nas a szczególnie na mnie niespodzianka ponieważ Łatka została sama  domu, i porozwalała moje wszystkie buty po cały domu a trochę ich było. Zaczęłam sprzątać moje buty i przy okazji całe mieszkanie. Julcia bawiła się z Dragiem w Jej pokoju, tak słodko to wyglądało. Po ogarnięciu domu czas na kolacje, zrobiłam tosty z serem. Zawołałam Ich na dół;
-Kolacja ! Krzyknęłam po czym migiem zobaczyłam schodzącego Dragana z Julką na barnach.
-Jesteśmy. Powiedział po czym zdjął Julkę i siedliśmy do stołu. Zjedliśmy kolacje, poszłam wykąpać Julcie i razem z Dragiem położyliśmy Ją spać, zasnęła w 5 minut a My staliśmy w drzwiach, Drago złapał mnie za rękę i zaprowadził do sypialni i położył na łóżku.
-Kochanie. Powiedziałam do Dragana który właśnie się rozbierał z ubrań.
-Tak Kicia. Usiadł na przeciwko mnie.
-Po co Twój Tata i siostra byli w Polsce, chyba nie dlatego że Ty im kazałeś. Spytałam z zaciekawieniem.
-Nie po prostu tak się złożyło Tato chciałby zostać trenerem w Polskim klubie a Michaela przyjechała aby pomóc mi wybrać odpowiednią ofertę z klubu. Ale to już nie będzie potrzebne.
-Aaaa takie coś. A kiedy musimy być w Maceracie ?
-Prezes powiedział że mogę być pod koniec października, a jet koniec września więc może wybierzemy się na jakieś wakacje chociaż tydzień.
 -Dobry pomysł Słońce. Może na Majorkę ? słońce plaża hmm to by były wakacje. Powiedziałam.
-Ej narobiłaś mi chęci, ale na coś innego. Mówiąc to rzucił się na mnie jak na darmowe mięso i zaczął całować po szyi schodząc coraz bardziej na dół i na dół aż się raptownie zatrzymał, bo poczuł jak Julka złapała Go za nogę;
-Julcia kochanie co się stało ? Zapytałam.
-Mogę z Wami spać ? 
 -Oczywiście że tak, chodź tu prędko. Wzięłam Ją na ręce i położyłam na środku łóżka. Drago z wielkim fochem że musi dzielić się mną z taką kruszynką, położył się tyłem do nas i zasnął. Ja jeszcze przez jakieś pół godziny nie spałam tylko myślałam jak to będzie gdy to ja zajdę w ciąże i będzie taki mały szkrab w naszym życiu co się zmieni a co nie bardzo.Wstałam około godziny 7 rano a Dragana nie było w łóżku, tylko Julcia spała obok mnie. Zeszłam na dół by zobaczyć gdzie On jest. Siedział sofie przed telewizorem i oglądał jakiś program po włosku, cud że w ogóle coś znalazł w tej polskiej telewizji po włosku. Zastanawiało mnie to co on robi tak wcześnie.
-Drago co Ty tutaj robisz ? Zapytałam trochę ospale.
-A oglądam telewizje i tak sobie myślę o tych wakacjach, może się wybierzemy już jutro na tą wycieczkę ? Zapytał.
-Jutro ? a zakupy ? chyba nie pojadę z byle jakim strojem.
-Zrobisz to już na miejscu.
-No chyba nie. Syknęłam i poszłam na górę do Julkii.
-Ciocia, chodź do mnie. Powiedziała w tym czasie kiedy szłam na góre.
-Idę kochanie. Usiadłam obok Julki.
-A gdzie jest wujek ? Zapytała.
-Na dole a co ?
-Mogę iść na dół ?
-Tak oczywiście.Zniosłam małą na dół, usiadła Draganowi na kolana i razem oglądali bajki. Ja robiłam oczywiście śniadanie bo jak to może być inaczej. Zrobiłam jajecznice z cebulką. A dla Julki płatki z mlekiem.
-Gołąbeczki śniadanie. Zawołałam Ich na kolacje.
-Ej gołąbeczku zazdrosna jesteś ? podszedł do mnie Drago i złapał mnie od tyłu za biodra.
-Ha ha ha. Kto tu był zazdrosny ? ja na pewno nie. po pierwsze to pierwszy się fochłeś, a po drugie nie ma kogo być zazdrosnym. Zaśmiałam się i odeszłam by posadzić Julkę do fotelika.
-Teraz to przegięłaś, i za karę jedziemy na wakacje.
-Takie kary to ja mogę mieć. Odpowiedziałam.
-Tylko nie myśl że tak będzie zawsze. Oznajmił mi Drago.
-No ja myślę. 
-Ej ale naprawdę radze Ci się pakować bo kupiłem już bilety
-Serio ?
- Czy widzisz żebym żartował ?
-No okey to zawiozę młodą do Malwiny i pojadę na jakieś zakupy. Powiedziałam i zaczęłam się ubierać.
-Wylatujemy  dziś o 20.00 żeby rano trochę odpocząć i pójść na plaże w Barcelonie.
-Ej to My jedziemy do Barcelony ?! Powiedziałam z nie dowierzaniem i rzuciłam się dragowi na ręce, by mu podziękować, bo zawsze chciałam tam jechać, ale jakoś nie wyszło.
-Tak jedziemy do Barcelony, grubasie złaź ze mnie po mnie połamiesz. Odpowiedział ze śmiechem, i zeszłam mu z rak, a Julka patrzyła się jak na debili.
-Grubasa ? dobra  tego `grubasa` nie dotkniesz przez cały wyjazd. Powiedziałam Mu i pokazałam swój płaski brzuch na którym w pępku był kolczyk, i wyszłam z Julką z domu, by ją odwieść.
-Ej no żartowałem. Krzyknął, a ja pokazałam mu język.
Odwiozłam Mała do Malwiny i się pożegnałam, ponieważ możemy się już nie zobaczyć, po wycieczce wracamy do Włoch i nie będzie czasu na odwiedziny. Pojechałam do Manufaktury by kupić sobie jakieś stroje, wzięłam biały, w łatki, i w kwiatki, kupiłam też parę sukienek, klapek, trochę przegięłam, ale nie codziennie się jeździ do Barcelony.Weszłam do domu z zakupami, a On spakowany siedzi sobie na sofie ogląda jakiś mecz w Siatkówkę.
-Witaj, piękna nieznajomo. Wydarł się na cały głos, jakbym była naprawdę głucha.
-Teraz się nie podlizuj bo i tak Ci to nic nie da. Krzyknęłam do Niego idąc na górę, a On podbiegł do mnie na ręce i zaprowadził do sypialnie, próbowałam się wyrwać z jego objęcia, ale nie dałam rady, położył mnie na łózko i powiedział;
-No i co teraz mi powiesz, taki kozak  jesteś ? Podszedł do mnie i usiadł na przeciwko mnie.
-tak jestem, i mnie nie denerwuj bo za dwie godziny wylatujemy, więc daj spokój. Syknęłam.

....................................................................................................

Przepraszam że tak długo to trwało !;( 

Ale na pocieszenie, napisze że następny rozdział już pisze ;d


http://www.youtube.com/watch?v=JvxG3zl_WhU ciągle ją nucę *.*






























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz