środa, 15 sierpnia 2012

2.

Od samego rana ktoś dobija się do moich drzwi, wstałam zamulona z mojego wygodnego i dużego łóżka tylko po to aby odebrać mandat od listonosza, tak dostałam mandat bo przekroczyłam prędkość 50 km, aż o 5km, fajnie, cieszę się tak bardzo że aż wcale. Zepsułam sobie tylko humor, ale na śmierć zapomniałam o tym że Dragan miał wpaść na obiad, a ja głupia jeszcze sama Go zaprosiłam...Jest godzina 12.30 a ja w proszku. Szybki prysznic, sprzątanie i pora na zrobienie czegoś dobrego na obiad. Skora Ja i On wychowaliśmy się we Włoszech to uwielbiamy dania włoskie, dlatego też takie przygotuje, na pierwszy
ogień pójdzie Tuńczyk z fenkułem w marynacie z chilli.Zrobię też deser a będzie to Cassata Siciliana, torcik sycylijski. Myślę że się uda. Przygotowanie obiadu zajęło mi 2 godziny więc akurat została mi godzinka na uporządkowanie stołu czyli rozłożenie talerzy itp. Stół rozstawiony na trzy osoby ponieważ Dragan miał kogoś przyprowadzić. Na stół położyłam brązowy obrus, tak by komponował się z całą reszta nakrycia. Dochodziła godzina 15 więc szybko się zabrałam za ubiór i make up. Przejechałam tuszem po moich długich rzęsach, maznęłam bezbarwny błyszczyk na usta, zrobiłam luźny warkocz z moich długich brązowych włosów, ubrałam moją najlepszą białą sukienkę i do tego białe czółenka. Usłyszałam dzwonek do domu i pospiechem zbiegłam na dół a chcąc nie chcąc przewróciłam się;
-Kurde !! Proszę wejść drzwi otwarte !. Krzyknęłam..
-Veronica ?! Gdzie jesteś ? Hau !. Zawołał a ja usłyszałam szczekanie małego pieska.
-Idź prosto i w lewo ! Krzyknęłam żeby dobrze mnie usłyszał.
-O tu jesteś. Podbiegł do mnie puszczając małego szczeniaka na podłogę.
-Co się stało ? Zapytał.
-Chciałam Ci otworzyć drzwi i zbiegałam ze schodów a pech chciał że byłam w tych butach i się przewróciłam.Ała! Odpowiedziałam po czym złapałam się za lewą stopę.
-Boli Cię ? Chodź pojedziemy do lekarza. Powiedział.|
-Nie zaraz przestanie. Wstałam i zaraz znowu upadłam tylko już w jego ręce.
-Ups, uważaj jak chodzisz. Zaśmiał się.
-Dziękuje. Dałam mu buziaka w policzek. 
-Oj,nie ma za co, Ale to było miłe. Odpowiedział po czym przystąpiliśmy do obiadu.
-A o to poznaj mojego nowego przyjaciela. Pokazał mi małego pieska haskiego.
-Oj jaki słodki.Jak się wabi ? Zapytałam.
-Słodki po mnie. A się jeszcze nie ma, może pomożesz mi wybrać imię dla niej ? Zapytał.
-Skromny jesteś. A może Łatka ? Odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- O jej słodkie. Powiedział.
-Wiadomo bo ja wybierałam. Zaśmiałam się.
-O i z tym się mogę zgodzić.
-Z czym ?
Zapytałam
-Z tym że jesteś słodka. Mówiąc to dotknął mojego policzka i chciała mnie pocałować lecz ja się odsunęłam. -Sorki na pierwszej randce nie ma pocałunków.
-A wczoraj nie była przypadkiem pierwsza ? Zaśmiała się.
- Wczoraj ? Ja nic nie pamiętam. Odpowiedziałam ze śmiechem.
-Dobra, dobra nie czaruj mi tu, tylko jedzmy już bo jestem głodny jak wilk.
-no okey to tu masz Tuńczyka z fenkułem w marynacie z chilli. Podałam mu talerz.
-Pyszności, czuję się jak we Włoszech. Odpowiedział.
-No wiesz jak to się mówi przez żołądek do serca.
-Ty już na pierwszym spotkaniu wparowałaś mi do serca.
-tak ? A czym sobie na to zasłużyłam ? Zapytałam.
-Musze na to odpowiadać. Może po prostu Ci to pokaże ? Zaproponował.
-Spoko. Ale ja się Ciebie nie boję. Odpowiedziałam a on podszedł do mnie i zaczął mnie całować tak namiętnie że nie mogłam się powstrzymać żeby mu tego nie odwzajemnić więc też mu pokazałam co umiem.
Zdjęłam z niego koszulkę, wziął mnie na ręce a ja go skierowałam do mojej sypialni. Zrzuciłam swoje butki, Dragan pomógł mi rozpiąć sukienkę przy czym trochę mi ją rozerwał ale to taki mały szczegół, zaczął całować moją szyję potem schodził na dół no i na tym się skończyło po przybiegł do nas jego pies i zaczął szczekać, ale Travica rzucił Ją poduszką, biedna Łatka i uciekła przestraszona. Za to jeszcze oberwał ode mnie w ten swój pusty łep. Nie zważając na nic kończył to co zaczął, całował tak słodko że czasami miałam dreszcze na ciele, zdjął moje stringi oraz mój stanik ja mu zdjęłam spodnie po czym zaczął się dziki i namiętny seks. Gdy wstałam Dragan jeszcze spał więc ubrałam się w jego wielką koszulkę i poszłam zrobić śniadanie, nic szczególnego mi się nie chciało robić więc usmażyłam jajka z cebulką, Polskie jedzenie to jest to.Nagle poczułam jak Gigant łapie mnie w pasie i wiesza się na moim ramieniu mówiąc słodko
-Dzień dobry Kocie.
-Miło że wstałeś Słońce.Odpowiedziałam mu, dając buziaka w policzek.
-Siadaj zrobiłam śniadanie.
-a Łatka dostanie coś do jedzenia. Wziął ja na ręce i położył na kolanach.
-Już dawno dostała. Odpowiedziałam.
 -Wiesz ja muszę za godzinę być  w Łodzi, bo ma spotkanie z prezesem klubu.
-okey. Odpowiedziałam ze smutną miną.
-Ale po południu chcę Cie zabrać do takiego jednego miejsca.
-A możesz mi powiedzieć jakiego ? robię słodką minkę i siadam mu na kolana.
-Tak jesteś bardzo podobna teraz do Łatki ale Ci nie powiem Kotek. Powiedział twierdząco.
-Głupek. Syknęłam chciałam zejść mu z kolan ale mi tego nie umożliwił. 
-Głupek, ale Twój. Powiedział i zaczął mnie całować.
-Mmm..Wiesz sexy wyglądasz w mojej koszulce.-Też Cie kocham Słońce, i jedź już bo się spóźnisz.
-Ej ale jest problem.
-Jaki ?
-Masz na Sobie moją bluzkę a nie ma w co się ubrać.
-naprawde, nawet tego nie zauważyłam, jeżeli ją chcesz o najpierw musisz mnie złapać. Odpowiedziałam Mu i zaczęłam uciekać w stronę sypialni. Złapał mnie prędzej  niż myślałam.
-I co teraz mi nie uciekniesz kotek. Powiedział i ściągnął ze mnie swoją koszulkę a ja stałam w samej bieliźnie.
-Ej wiem że to za wcześnie ale może przeprowadzisz się do mnie ? Zapytałam.
-Porozmawiamy o tym jak wrócę ze spotkania Oki ?
-Okey. to czekam
-Kocham Cie, i się ubierz golasie. Powiedziała i wyszedł
-Fakaj się. Krzyknąłam tak żeby usłyszał.

/................................................................................................../

Trochę długie, ale jak się rozpisze to nie wiem kiedy skończyć.
Piosenka na dziś to Bonson - Pan Śmieć    http://www.youtube.com/watch?list=PLA2A2D8E93AD31327&v=-G2guNlx0Ks&feature=player_embedded#!
Pozdrawiam i miłego czytania !:3





























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz